Wspomnienie o śp. Monice Thrun !!!
2020-10-28

Wspomnienie o śp. Monice Thrun !!!

Siostra M. Monika od Pana Jezusa w Ogrójcu (Irena Thrun). Urodzona w dniu 27 stycznia 1949 r. Zmarła w szpitalu w Gdańsku 6 października 2020 r.

W rozpoczynającym się miesiącu różańca świętego i w przeddzień wspomnienia Matki Bożej Różańcowej odeszła od nas S. M. Monika, która często trwała na modlitwie różańcowej w kościele i w domu.

Siostra M. Monika urodziła się 27 stycznia 1949 r w pięknej, malowniczej miejscowości Zgorzałe. To niewielka miejscowość położona w gminie Stężyca, w powiecie kartuskim. Była jedną z dziewięciorga rodzeństwa.

Rodzice Alojzy i Anna byli bardzo wierzącymi ludźmi, którzy jak wspominała: „ byli pierwszymi nauczycielami i katechetami, to oni nauczyli nas modlić się, mówić o Bogu, a w październiku odmawialiśmy wspólnie różaniec. Sporo pieśni religijnych wyniosłam z domu. W domu rozmawialiśmy po kaszubsku. Rodzice byli rolnikami. Pracowali na niewielkim gospodarstwie, a myśmy pomagali rodzicom po przyjściu ze szkoły. Jako rodzina bardzo się kochaliśmy, wspieraliśmy się i pomagaliśmy sobie nawzajem”.

W klasie szóstej szkoły podstawowej Siostra Monika zaczęła poważnie myśleć o wstąpieniu do zakonu. Nikomu nie mówiła o skrytym marzeniu, które wraz z nią dojrzewało do ostatecznej decyzji.

S. Monika, szkołę podstawową ukończyła w wieku 14-stu lat ponieważ, w tamtym czasie funkcjonowały 7-letnie szkoły podstawowe. Przez rok pomagała rodzicom w gospodarstwie. Mając 16 lat wyjechała do swojego brata na Śląsk do Katowic. Zatrudniła się w Zakładach Obuwniczych w Będzinie, szyjąc buty na maszynie. Jednak myśl o wstąpieniu do zakonu wciąż jej towarzyszyła.

Wspominała taki moment, że miała do wyboru wyjazd do domu rodzinnego lub uczestnictwo w rekolekcjach. Miała dokonać trudnego wyboru. Chciała spędzić Boże Narodzenie z rodzicami i rodzeństwem, ale źle się poczuła i wyjazd do Zgorzałego nie mógł się odbyć. Pojechała więc w okresie Świąt Bożego Narodzenia na rekolekcje do Częstochowy. Tam spotkała Siostry z różnych zgromadzeń, ale jak mówiła „szukałam takiego Zgromadzenia, które by mi odpowiadało i w którym, według mnie, mogłabym czuć się dobrze. Pan Bóg mnie wysłuchał. Spotkałam s. Benignę Rygał, nazaretankę
i poczułam, że tu jest moje miejsce”.

Do Zgromadzenia wstąpiła 31 sierpnia 1968 r. w Częstochowie. Tam 2 października 1968 r. rozpoczęła postulat, a 8 września 1969 została przyjęta do nowicjatu. Po dwóch latach nowicjatu S. Monika złożyła pierwszą profesję zakonną 29 sierpnia 1971 r. w Częstochowie. Po pierwszych ślubach wyjechała do Krakowa do Domy Prowincjalnego przy ul. Warszawskiej, gdzie zajmowała się szyciem habitów dla Sióstr.

W latach 1972 – 1974 studiowała w Krakowie teologię, która przygotowywała Siostrę do prowadzenia katechezy dzieci i młodzieży.

Następnie skierowana została do Marcyporęby, do pracy w zakrystii i pomocy w katechizacji. Po czterech latach Junioratu złożyła śluby wieczyste w Marcyporębie 17 sierpnia 1975r. i przyjęła tajemnice od Pana Jezusa w Ogrójcu.

W Marcyporębie pracowała do 1984r. Krótki czas przebywała jeszcze w Kosocicach.

Początkiem lipca 1984 r. S. Monika przyjechała do Domu Chrystusa Odkupiciela w Gdańsku Wrzeszczu, gdzie od 30 lipca podjęła pracę w zakrystii, w parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy posługując z oddaniem do końca swoich dni. Przez 36 lat była zakrystianką w naszym kościele.

S. Monika kochała swoją pracę i jak mówiła „ robię to wszystko na chwałę Boga i Maryi – naszej Patronki. Czuję ich obecność i wiem, jeżeli jest mi trudno, to Oni mi pomagają. Nie czuję wtedy zmęczenia”.

W pracy była dokładna i obowiązkowa, miała szerokie spojrzenie i dostrzegała potrzeby innych. S. Monika pomimo tak absorbującej pracy w zakrystii starała się uczestniczyć w życiu wspólnotowym. Miała szacunek dla przełożonych i gotowa im była służyć pomocą i dobrą radą. Nigdy nie narzekała, że jest jej ciężko, że jest zmęczona. Wieczorami w kaplicy domowej długo jeszcze trwała na modlitwie odmawiając różaniec.

W dniu 6 października 2020 r. po krótkiej chorobie odeszła do Domu Ojca.

 

KOCHANA SIOSTRO MONIKO, dziękujemy Ci za Twe ofiarne życie, za wierność, rozmodlenie i siostrzaną miłość.

           

Siostro Moniko, spoczywaj w pokoju.